Zawisza Bydgoszcz - strona oficjalna

Strona klubowa
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • Gwiazda Bydgoszcz - Wda Roplast Świecie 3:1
  • Chemik Bydgoszcz - TKP Elana Toruń 3:1
  • Włókniarz SM KopernikToruń - Lech Rypin 5:2
  • Lider Włocławek - Olimpia Vadain KRD Grudziądz 0:1
  • Włocłavia Włocławek - KS Unia Janikowo 3:0
  • Sparta Brodnica - Czarni Nakło 3:4
  • WKS Zawisza Bydgoszcz SA - Mień Lipno 3:0
  •        

Odtwarzacz

Najnowsza galeria

Danube Challange Cup 4
Ładowanie...

Nasze Turnieje

 

1

Rozpoczęliśmy treningi w październiku 2007 r.Grudniowy Turniej Noworoczny w Osielsku był pierwszym sprawdzianem naszych piłkarskich umiejętności. Byliśmy najmłodszą startującą w nim drużyną  .
I mimo wielkiej tremy dzielnie walczyliśmy zajmując piąte miejsce

 

2

Turniej Deichmanna Mini Mistrzostwa Europy
W dniach 26.04.2008 r. - 06.07.2008 r. bralismy udział w turnieju Deichmanna. Wystawiliśmy cztery drużyny - graliśmy jako Polska , Szwecja , Niemcy i Włochy. W rozgrywkach finałowych w Bydgoszczy na stadionie przy ulicy Słowianskiej pierwsze miejsce zajęła drużyna Włoch.
Pojechali oni do Wrocławia gdzie był rozgrywany FINAŁ FINAŁÓW . Po  dwóch dniach rozgrywania meczy finałowych nasza drużyna zajęła siódme miejsce.
 

 

3

Po przerwie wakacyjnej kolejnym naszym sprawdzianem  był Turniej w Gnieżnie .Walczyliśmy tam z przeciwnikami z rocznika 1998 i choć byli oni więksi i silniejsi tanio skóry nie sprzedaliśmy zajęlismy 5-te miejsce

 

4

Na turniej w Dopiewie jechaliśmy nie wiedząc, do końca, na co stać nasz zespół.

 Ostatni turniej, w naszej kategorii wiekowej, czyli Puchar Deichmanna graliśmy na początku lipca. W międzyczasie rozgrywaliśmy mecze towarzyskie oraz turniej w Gnieźnie z zespołami, z  rocznika 1998. Wyniki tych spotkań były niejednoznaczne. Obok cennych zwycięstw przyszły też bolesne porażki.

 Dopiewski turniej zespołów naszej kategorii wiekowej miał przynieść nam odpowiedź w jakim miejscu znajdujemy się w konfrontacji, z zespołami, silnego piłkarsko, ośrodka poznańskiego.

Drugi mecz był, bodaj czy nie najlepszym spotkaniem całej pierwszej fazy turnieju. Nasi piłkarze spokojnie kontrolowali grę. Nie forsując tempa wymieniali wiele dokładnych podań. Grali pewnie i wypunktowali Poznaniaka 2-0. Po tym meczu dało się słyszeć na trybunach, wśród kibiców i graczy innych zespołów, bardzo wiele pochlebnych opinii o grze Zawiszy. Zaczęto widzieć w nas faworytów rozgrywek.

Trzeci mecz przyniósł nam awans do półfinału turnieju. Było to łatwe 5-0 z drugim zespołem Szóstki Poznań. Chłopcy grali pewnie, bardzo ładnie grając piłką, bez jakichkolwiek nerwów. Był to zespół pewien swej wartości.

Ostatni mecz grupowy z Liderem Swarzędz był bez stawki. Mimo osiągnięcia wcześniej prymatu w grupie, o taryfie ulgowej dla przeciwników nie było mowy. Swarzędzanie zostali rozbici 4-0, a w osiągnięciu tego wyniku, w żadnym wypadku nie przeszkodziło eksperymentalne potraktowanie przez naszego trenera elementu przeprowadzania zmian. Trener nie wykorzystywał tzw. zmian hokejowych pojedynczych zawodników, ale wprowadzał na przemian nowe piątki graczy na boisko. Mimo to Lider ani przez chwilę nie był w stanie nam zagrozić.

Wyszliśmy z grupy na pierwszym miejscu. Strzeliliśmy 15 bramek, żadnej nie tracąc. Graliśmy ładny dla oka futbol ale mimo tych aktywów wszyscy byliśmy świadomi tego, że prawdziwy sprawdzian dla chłopców dopiero miał nadejść ; w półfinale czekał na nas zespół Warty Poznań.

 Półfinał z Wartą z pewnością przejdzie do, na razie krótkiej jeszcze, historii naszego zespołu.

 Było to 12 minut ogromnych emocji, które rozpalały do granic wytrzymałości obecnych na sali kibiców.

 Prowadzenie dał nam Kuba Makowski, sprytnie wykorzystując niezdecydowanie obrońców i bramkarza Warty. Gdy przeciwnicy wyrównali nadal nie traciliśmy wiary w nasz zespół. Po raz drugi kibice Zawiszy, mający flagę naszego miasta (pamiątka z turnieju Deichmanna) oraz szalik naszego klubu, wybuchnęli radością gdy Oskar Repka soczystym strzałem, niemal z połowy boiska zaskoczył poznańskiego bramkarza. Gdy Warta wyrównała, po strzale z bliskiej odległości, nasi kibice być może pomyśleli o karnych, które rozstrzygną półfinał – mecz zbliżał się już do końca. Na szczęście zwątpienie nie stało się udziałem naszych małych rycerzy. Walczyli oni do końca. W ostatnich sekundach meczu przeprowadziliśmy koronkową akcję. Jako ostatni piłkę otrzymał, tuż przed polem karnym, nieco z boku boiska, Bartek Regin. Podejmując odpowiedzialność wpadł on w pole karne i pewnym strzałem w długi róg pokonał bramkarza rywali. 3-2 i pięć sekund do końca !!!  To co się działo po tym golu było niesamowite. Radość Bydgoszczan, smutek Warty, a na trybunach głośne WKS, WKS !!!!!

Był to piękny pojedynek, z pewnością najlepszy na tym turnieju.

 W finale czekała na nas poznańska Trzynastka. Mieliśmy więc szansę na rewanż za porażkę z tym zespołem we wrocławskich, lipcowych rozgrywkach w Pucharze Deichmanna. Wtedy znakomici poznaniacy wygrali z nami 2-0 i ostatecznie zajęli trzecie miejsce w Polsce.

 W Dopiewie rewanż udał się nam w pełni. Finał wygraliśmy będąc zespołem lepszym, grając spokojnie i utrzymując kontrolę na boisku przez cały czas trwania meczu. Chyba najbardziej charakterystyczne dla naszej gry były ostatnie, niespełna dwie minuty gry. Gdy straciliśmy bramkę na 2-1 chłopcy nie wpadli w panikę, nie pozwolili renomowanemu przeciwnikowi na prowadzenie gry. Całą końcówkę meczu szanowali piłkę, grali na połowie przeciwnika i udowodnili swą wyższość oraz determinację w grze do ostatniego gwizdka, gdy na 3 sekundy przed końcem Wiktor Schmidt ustalił wynik na 3-1. Po końcowej syrenie przyszedł czas na radość i taniec na parkiecie naszych dzieci i trenera. Również na trybunach nasi kibice cieszyli się i głośno dziękowali chłopcom.

 Trzeba dodać, że najlepszym zawodnikiem turnieju wybrano naszego kapitana Oskara Repkę. Z  pewnością zasłużył on na to wyróżnienie swoją znakomitą postawą na boisku. Będziemy pamiętać jego, zagrania, zdobyte bramki ale i wspaniałą, godną kapitana postawę w finale, gdy tonował emocje po straconej bramce.

Wygraliśmy turniej w Dopiewie. Przywieźliśmy medale, puchar i nowe doświadczenia. Z pewnością nasz trener będzie miał jakieś uwagi do gry ale dziś, i on, i my możemy cieszyć się z postępów, które czynią nasi gracze.

 Gratulujemy Wam i dziękujemy za emocje. Przed nami turniej w Kleszczenie.

 

GRALI.

 

Bramkarze : Jan Stypczyński, Wiktor Kiełpikowski.

Gracze defensywni : Paweł Sobiechowski, Maciej Głuszkowski, Mateusz Robakowski, Karol Plebański.

Gracze ofensywni : Kuba Makowski, Oskar Repka, Oskar Wątorek, Wiktor Schmidt, Bartek Regin, Paweł Manikowski.

 

WYNIKI I ZDOBYWCY GOLI.

 

GRUPA ELIMINACYJNA.

 

ZAWISZA – UKS SKÓRZEWO  4-0

- Regin 2,

- Repka,

- Makowski.

 

ZAWISZA – POZNANIAK  2-0

- Makowski,

- Repka.

 

ZAWISZA – UKS SZÓSTKA II POZNAŃ  5-0

- Makowski 2,

- Schmidt,

- Wątorek,

- Repka.

 

ZAWISZA – LIDER SWARZĘDZ  4-0

- Wątorek 2,

- Regin,

- Schmidt.

 

PÓŁFINAŁ.

 

ZAWISZA – WARTA POZNAŃ  3-2

- Makowski,

- Repka,

- Regin.

 

FINAŁ.

 

ZAWISZA – UKS TRZYNASTKA POZNAŃ  3-1

- Schmidt 2,

- Regin.

 

 

 5

 

18 stycznia 2009 roku odbył się w Osielsku turniej, w którym wzięły udział zespoły :

 

- Zawisza A Bydgoszcz,

 

- Zawisza B Bydgoszcz        

Zespoły zostały podzielone na dwie grupy, w których uzyskano następujące wyniki :

 

GRUPA A

 

Zawisza A

        

Clescevia        

0 - 3

Zawisza A                        

ŁKS

1 - 1

Arbet                                

ŁKS 

0 - 2

Zawisza A

                

Arbet

1 - 3

Clescevia                           

ŁKS

1 - 2

Clescevia              

Arbet 

4 - 2

 

Lp.

Nazwa drużyny

Pkt.

Bramki

zdobyte

Bramki stracone

1

ŁKS  

7

5

2

2

Clescevia

6

8

4

3

Arbet 

3

5

7

4

Zawisza A

1

2

7

 

 

GRUPA B

Victoria

Zawisza B

1-2

Lider

Trzynastka

0-1

Victoria

Arka

1-3

Zawisza B 

Trzynastka

1-0

Lider

Arka

0-3

Victoria

Lider

2-0

Zawisza B 

Arka

2-1

Victoria

Trzynastka

0-2

Zawisza B 

Lider 

2-0

Trzynastka

Arka

1-5

 

Lp.

Nazwa drużyny

Pkt.

Bramki

zdobyte

Bramki stracone

1

Zawisza B

12

7

2

2

Arka

9

12

4

3

Trzynastka

6

4

6

4

Victoria

3

4

7

5

Lider

0

0

8

 

 

Następnie rozegrano mecze półfinałowe oraz mecze o miejsca V – VIII. Miejsce IX uzyskał zespół Lidera Włocławek (niejako nieoficjalnie chłopcy z Włocławka rozegrali mecz miedzy sobą, w którym Lider Pierwszy przegrał z Liderem Drugim 0-2). Sytuacja taka miała miejsce gdyż na turniej nie dojechała drużyna Poznaniaka Poznań, w związku z tym jedna z grup była czterozespołowa.

 

PÓŁFINAŁY

 

Zawisza B      

Clescevia

2-0

ŁKS  

Arka

1-2

 

MECZ O VII MIEJSCE

 

Zawisza A  

    Victoria      

0-0 (w karnych 0-2)

 

MECZ O V MIEJSCE

 

Arbet

Trzynastka

2-1

 

 

MECZ O III MIEJSCE

 

Clescevia

ŁKS

3-1

 

 

FINAŁ

 

Zawisza B 

Arka

2-0

               

 

Najskuteczniejszy atak w turnieju miała Arka – 14 bramek,

natomiast najlepiej bronił Zawisza B – tylko 2 stracone gole.

 

Turniej zakończyło wręczenie nagród.

W tej miłej części naszego turnieju wzięli udział : zasłużony trener bydgoskiego Zawiszy, wychowawca wielu pokoleń piłkarzy pan Leszek Rzepka oraz wybitny sportowiec, reprezentant Polski w żużlu pan Piotr Protasiewicz. 

Każdy zespół otrzymał stosowny puchar, a każde dziecko dostało medal, dyplom uczestnictwa oraz torbę pełną niespodzianek.

Po rozdaniu nagród zespołowych przyszedł czas na wyróżnienia indywidualne. Dla naszych małych piłkarzy przygotowaliśmy piękną nagrodę, gdyż każdy z wybrańców dostał zestaw w skład, którego wchodziły puchar/statuetka, sanki, piłka, plecak, a także sprzęt AGD oraz ogromne pluszowe maskotki.

 

NAGRODY I WYRÓŻNIENIA INDYWIDUALNE.

 

Najmłodszy zawodnik - Artur Chabowski (ur. 25.11.2000 r.), Arka Gdynia.

Najlepszy zawodnik turnieju – Oskar Repka, Zawisza B Bydgoszcz.

Najlepszy bramkarz turnieju – Marcin Zimny, Clescevia Kleszczewo.

Król strzelców- Witold Walkowiak (7 bramek), Clescevia Kleszczewo.

Dziewczynki biorące udział w zawodach – Joanna Boińska, Zawisza A Bydgoszcz i Marta Sosnowska, Clescevia Kleszczewo.

Najlepsi zawodnicy z poszczególnych zespołów :

Trzynastka - Dawid Kopcia,

Victoria- Wiktor Babiński,

Arka - Artur Leszczyński,

Lider - Kacper Jastrzębski,

Clescevia - Dawid Akuszewski,

Arbet - Kacper Hycza,

ŁKS - Filip Pietrzak,

Zawisza A - Joanna Boińska,

Zawisza B – Oskar Repka.

 

Podczas zawodów cały czas niestrudzenie towarzyszył nam znany bydgoski trener, „od zawsze” związany z naszym klubem, pan Stanisław Mątewski, który był uprzejmy wcielić się w rolę, prowadzącego turniej, spikera.

 

Należy nadmienić, że podczas turnieju dzieci wraz z opiekunami otrzymali wodę, napoje izotoniczne, soki oraz śniadanie, obiad i owoce.

 

Mamy nadzieję, że nasi goście z innych miast byli zadowoleni i wywieźli z Osielska dobre wspomnienia. Żywimy nadzieję, że będzie nam jeszcze kiedyś dane spotkać się na kolejnych turniejach organizowanych przez nas.

Z przyjemnością czekamy na sugestie tyczące organizacji zawodów lub ewentualnych kontaktów sportowych, które możecie przekazywać nam za pośrednictwem naszych stron internetowych. Serdecznie zapraszamy.

 

Na koniec należą się ogromne słowa podziękowania wszystkim, którzy pomogli w organizacji tych zawodów. Cieszymy się, że wśród nas są ludzie, którzy zechcieli pomóc naszym małym talentom. Z ogromną wdzięcznością przyjęliśmy pomoc naszych sponsorów. Szczególnie jednak dziękujemy rodzicom, którzy zaangażowali się w pracę przy organizacji naszej imprezy. Wspólnie szukaliśmy sponsorów, dbaliśmy o porządek, przygotowaliśmy salę, zrobiliśmy paczki, wydawaliśmy posiłki, wypisywaliśmy dyplomy, sprzątaliśmy i robiliśmy mnóstwo innych rzeczy dla dzieci. Z pewnością możemy być zadowoleni, nie mamy się czego wstydzić – zorganizowaliśmy dobry turniej. 

                                                                                                kpl

 

Chyba każdy kibic zna definicję futbolu, którą stworzył Gary Lineker : „Piłka nożna to gra, w której przez 90 minut dwudziestu dwu facetów biega po boisku, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”. Wielu kibicom towarzyszyła ta myśl wczoraj gdy obserwowaliśmy grę naszych małych rycerzy na rozgrywanym w Osielsku Turnieju Piłkarskim Orlików rocznika 1999 o Puchar Prezydenta Miasta Bydgoszczy.

W osielskich rozgrywkach wystawiliśmy dwa zespoły, które potykały się z  wielkopolskimi ekipami Clescevii Kleszczewo i Trzynastki Poznań, reprezentantami naszego regionu, Victorią Koronowo, i Liderem Włocławek, łódzkimi przyjaciółmi z ŁKS-u oraz gośćmi z północy : Arką Gdynia (rocznik 2000), i Arbetem Olsztyn.

Rozgrywki grupowe rozpoczęły zespoły Zawiszy A oraz Clescevii. W początkowej fazie gry widzieliśmy na boisku wiele zmiennych akcji, jednak z upływem czasu zarysowała się przewaga Wielkopolan. Mieliśmy kilka niewykorzystanych szans. Niestety kleszczowianie byli skuteczniejsi i  przegraliśmy 0 – 3 tracąc aż dwa gole po dobrze rozegranych przez przeciwnika rzutach rożnych.

W drugim meczu nasza ekipa A grała z przyjaciółmi z ŁKS-u. Na trybunach dało się słyszeć wspaniały, obustronny doping, który niósł do boju obydwie drużyny. Na tle renomowanych łodzian wypadliśmy bardzo dobrze. Chociaż przegrywaliśmy, tracąc bramkę po nieporozumieniu między bramkarzem, a obrońcami, udało się nam wyrównać gdy Paweł Manikowski, wykazując się sprytem i determinacją, jak na prawdziwego napastnika przystało, wyłuskał bramkarzowi, zdawałoby się straconą piłkę i wpakował ją do bramki. W tym meczu wspaniałą partię rozegrała Asia Boińska, która stanowiła barierę nie do przejścia dla łódzkich graczy. Ten remis to spore osiągnięcie naszej drużyny.

W ostatniej grupowej potyczce Zawisza A przegrał z Arbetem 1 – 3. Przez długi czas prowadziliśmy po strzale z daleka Kuby Wątorka. Niestety kolejna strata gola po rzucie rożnym oraz błędy indywidualne, ukarane stratą bramek, spowodowały, ze wysoko ulegliśmy w meczu, który długimi momentami układał się po naszej myśli.

Mecz ten zakończył grupowe zmagania naszego teamu. Jeden punkt, dwie strzelone bramki i czwarte miejsce w grupie to dorobek tego zespołu. Przed naszymi zawodnikami był jeszcze mecz o VII miejsce, w którym, jak się później okazało, przeciwnikiem była Victoria Koronowo.

Mecz o miejsce nie przyniósł zbyt wielu emocji. Niestety nie było nam dane ujrzeć zbyt wielu składnych akcji. Graliśmy z ogromnym zaangażowaniem, ale mało skutecznie. Wobec remisu 0 – 0 o zwycięstwie miały zdecydować rzuty karne. W tej rozgrywce przegraliśmy 0 – 2, strzelając w aut dwie swoje próby.

Ostatecznie rozgrywki Zawisza A ukończył na VIII miejscu.

Całkiem odmiennie ułożyły się losy naszych dzieci z zespołu B.

W pierwszym meczu graliśmy z kolegami, z Koronowa. Był to niejako rewanż za półfinał regionalnego turnieju Deichmanna z 2008 roku. Tak jak i wtedy wygraliśmy 2 -1. I tak samo, jak w ubiegle lato, był to mecz niezwykle zacięty. W całym meczu mieliśmy przewagę, ale Victoria była godnym przeciwnikiem, prezentującym dobrą grę. Wynik otworzył niezawodny Oskar Repka strzałem z rzutu wolnego, ale chłopcy z Koronowa wyrównali gdy drogę do bramki znalazł silny strzał z dystansu. Na szczęście drugiego gola zdobył Bartek Regin, który pokonał bramkarza „dobitką” z bliskiej odległości.

W kolejnym spotkaniu czekała nas przeprawa z poznańską Trzynastką. Był to zacięty, niezbyt ładny mecz. Twarde wejścia z obu stron nie należały do wyjątków. Po jednym ze zwarć bolesnej kontuzji doznał bramkarz poznaniaków. Mieliśmy sporo szans na zdobycie bramek, ale gola strzeliliśmy tylko jednego. Celnym, ładnym uderzeniem popisał się Maciek Wruck, który wykończył solową akcję naszego kapitana, Oskara. Nie graliśmy efektownie, ale za to do bólu efektywnie. Twarda gra, wyczekiwanie na okazję i skuteczna obrona dały na cenne zwycięstwo 1 – 0. Warto przypomnieć, że to w ostatnim czasie kolejny sukces w meczu z Trzynastką.

Trzeci mecz grupowy miał nam przynieść odpowiedź na co nas stać w tym turnieju. Przystępowaliśmy do rozgrywki z mieszanymi uczuciami, bo chociaż odnosiliśmy zwycięstwa to jednak trudno było znaleźć w naszej grze elementy ładnej, płynnej gry , a za przeciwnika mieliśmy Arkę, której dotychczasowa gra wszystkich oczarowała. Gdynianie grali szybko, z rozmachem, wymieniając wiele podań i popisując się znakomitą skutecznością. Na szczęście konfrontacja z Arką pokazała, że możemy liczyć na naszych chłopców. Nasi mali rycerze dostroili się poziomem gry do gdyńskich wikingów i mieliśmy okazję być świadkami pięknego, zaciętego spotkania.

Kibice Zawiszy wybuchnęli radością już w pierwszej minucie. Wtedy Oskar dośrodkował w pole karne gdynian, a tam w powietrze wybił się Kuba Makowski i głową uzyskał prowadzenie. Cudowny gol – przepiękne dośrodkowanie !!! Utrata bramki nie wpłynęła demobilizująco na gdynian, którzy nadal starali się grać swą piękną dla oka piłkę. Obydwa zespoły przeprowadzały liczne, ładne akcje i kiedy wydawało się, że kontrolujemy grę , w tym czasie strzelając między innymi w poprzeczkę, to gola zdobyła Arka po wzorowym rozegraniu rzutu rożnego. W tym momencie Zawisza nie załamał się, a Oskar pokazał wszystkim, że jest wspaniałym piłkarzem i prawdziwym kapitanem gdy zaraz po wznowieniu gry, mijając wikingów w szaleńczym dryblingu natychmiast odpowiedział  celnym strzałem. 2 – 1 !!! Do końca wynik nie uległ zmianie, a my cieszyliśmy z udziału naszych dzieci, jako głównych aktorów, w tym przepięknym, emocjonującym widowisku. Kto miał wątpliwości co do formy chłopców ten miło się rozczarował. Zagraliśmy nie tylko skutecznie i zdyscyplinowanie, ale i ładnie.

Ostatni mecz grupowy przyszło nam grać z Liderem Włocławek. Wygraliśmy 2 – 0 mając cały czas przewagę. Pierwszego gola strzelił Oskar Repka. Piłka po jego strzale, z daleka, odbiła się od poprzeczki, potem od bramkarza i wpadła do bramki. Wynik podwyższył Maciek Wruck przerzucając piłkę nad rozpaczliwie interweniującym bramkarzem.

W półfinale Zawisza B pokonał 2- 0 rewelację turnieju, Clescevię Kleszczewo. Byliśmy w tym meczu lepsi mając wiele sytuacji, których nie potrafiliśmy przez dłuższy czas wykorzystać. W końcu jednak nasz napór przyniósł efekt. Najpierw dokładne dogranie Szymona Rozpędzika wykorzystał Maciek Wruck, a wynik ustalił Kuba Makowski, który z zimną krwią wykorzystał przepiękne podanie Oskara. Clescevia zagrała bardzo dobrze, potwierdzając swą znakomitą  dyspozycję, ale nasi mali rycerze byli dla nich po prostu za mocni.

Byliśmy w finale, a tam czekała na nas znów Arka.

Finał był godnym zwieńczeniem turnieju. Było to piękne spotkanie, stojące na wysokim poziomie. Widzieliśmy wiele składnych akcji,  podziwialiśmy parady bramkarzy, a trybuny rozbrzmiewały głośnym dopingiem dla obydwu drużyn.

Mecz rozpoczął się od naszych ataków. Mieliśmy przewagę, strzelaliśmy z dystansu, a jeden ze strzałów, z rzutu wolnego, w nieprawdopodobny sposób, robinsonadą gdyński bramkarz sparował na rzut rożny. W tej fazie gry strzeliliśmy gola. Na prowadzenie wyprowadził nas Kuba Makowski, który z pola karnego strzelił pod poprzeczkę. Utrata gola nie załamała przeciwników. Natarli oni na nas z niebywałym impetem. Stworzyli oni sobie kilka sytuacji, a jedna z nich powinna skończyć się dla nich zdobyciem bramki. Na boisku trwał zacięty bój. Nikt nie odstawiał nogi. Mimo wspaniałej postawy Arki nasza obrona powstrzymała przeciwników. Wynik ustalił Kuba trafiając kolejny raz z pola karnego. Arka nie była w stanie już nic zrobić – zwycięstwo w  kolejnym turnieju stało się faktem.

Warto nadmienić, że triumf jest tym cenniejszy, że turniej stał na bardzo wysokim poziomie sportowym.

W tym miejscu należą się naszym dzieciom słowa najwyższego uznania. Każdy z chłopców robił wszystko, aby wygrać. Każdy dał z siebie wszystko dla drużyny.

Osobnych słów uznania godzien jest Oskar Repka.

Po raz kolejny został on wybrany na najlepszego gracza turnieju, ale nie to jest chyba najważniejsze. Najistotniejsze jest bowiem to, że kolejny raz Oskar oddał swój talent drużynie, a ta kolejny raz nie zawiodła swego kapitana.

Dziękujemy też panu trenerowi za pracę, którą wykonuje z dziećmi,  która daje tak wspaniałe efekty.

Dziękujemy Wam za zwycięstwo.

 

SKŁADY.

 

ZAWISZA A

Wiktor Kiełpikowski,

Oskar Wątorek,

Maciej Kraus,

Mateusz Robakowski,

Joanna Boińska,

Maciej Głuszkowski,

Kuba Wątorek,

Paweł Manikowski,

Kuba Andrzejak,

Kuba Majchrzak,

Kacper Kasprzak.

 

ZAWISZA B

Jan Stypczyński,

Mateusz Hermanowski,

Oskar Repka,

Wiktor Schmidt,

Michał Pietrzak,

Karol Plebański,

Paweł Sobiechowski,

Szymon Rozpędzik,

Maciej Wruck,

Bartek Regin,

Kuba Makowski.

                                                                                                                            

6

 

Nasi w Tarczyński Cup.

 

W minioną sobotę w hali Łuczniczka rozgrywano turniej rocznika 1998ego, Tarczyński Cup. Wobec choroby starszych kolegów kilku naszych zawodników broniło barw Zawiszy w turniejowych potyczkach.

W zespole Zawisza Euphoria zagrał Oskar Repka, któremu, jak zwykle, udało się pokonać bramkarzy przeciwników. Oskar z drużyną zajęli szóste miejsce.

Natomiast w ekipie Zawisza Lukas zobaczyliśmy : Wiktora Schmidta, Pawła Sobiechowskiego, Bartka Regina, Kubę Makowskiego, Janka Stypczyńskiego i Oskara Wątorka. Chłopcy dzielnie walczyli ze starszymi przeciwnikami zajmując jedenaste miejsce. Warto zwrócić uwagę, że dwa gole udało się zdobyć Wiktorowi Schmidtowi, a Paweł Sobiechowski został uznany przez trenerów za najlepszego zawodnika swego zespołu.

 

7

 

 

Ogólnopolski halowy turniej piłki nożnej orlików w Gorzowie

rocznik 1999-2000

o puchar prezesa luks „Junior” Różanki

L. P.

Grupa I

Pn.

1.

„Junior” Różanki

1,1,3,3 - 8

2.

„Wybrzeże Rewalskie” Rewal

  1,1,0,0  - 2

3.

„Łucznik ” Strzelce Krajeńskie

  0,0,3,0 - 3

4.

„Kopernik” Poznań

3,1,1,3 - 8

5.

GKP Gorzów Wielkopolski

1,3,1,0 - 5

 

L. P.

Grupa II

Pn.

1.

„Polonia” Chodzież

0,0,3,1 -4

2.

„Warta” Poznań

1,3,3,3-10

3.

„Pogoń” Barlinek

 0,1,0,0- 1

4.

„Czwórka” Wałcz

3,3,1,0-7

5.

„Zawisza”  Bydgoszcz

1,1,1,1-4

 

Mecze eliminacyjne

L. P.

Grupa I

1.

Rewal - GKP

0:0

2.

„Łucznik ” - „Kopernik”

 0:1

3.

„Junior”  - Rewal

 0:0

4.

GKP - „Łucznik ”

1:0

5.

„Junior”  - „Kopernik”

0:0

6.

Rewal- „Łucznik ”

1:2

7.

GKP- „Kopernik”

0:0

8.

„Łucznik ”- „Junior” 

0:1

9.

„Kopernik” - Rewal

1:0

10.

GKP - „Junior” 

0:1

 

L. P.

Grupa II

1.

„Warta”- „Zawisza” 

0:0

2.

„Pogoń”  -„Czwórka”

 0:1

3.

„Polonia” -„Warta”

 0:1

4.

„Zawisza”  - „Pogoń”

0:0

5.

„Polonia” -„Czwórka”

0:1

6.

„Warta” - „Pogoń”

1:0

7.

„Zawisza”  -„Czwórka”

0:0

8.

„Pogoń” - „Polonia”

0:1

9.

„Czwórka” -„Warta”

0:2

10.

„Zawisza”  - „Polonia”

0:0

Przy równej liczbie punktów z „Polonią” przegraliśmy w rzutach karnych możliwość walki o V miejsce

 

 

MECZE PÓŁFINAŁOWE

                           mistrz grupy – v-ce mistrz grupy

1.

„Junior”  -„Czwórka”

1:0 w karnych

2.

„Warta”  - „Kopernik”

 3:1 w karnych

 

MECZE FINAŁOWE

 

Mecz o ix miejsce

„Pogoń”  -         Rewal

3:1 w karnych

mecz o vii miejsce

„Zawisza”  -      „Łucznik ”

1:0

mecz o v miejsce

„Polonia” -        GKP

2:0

mecz o iii miejsce

„Czwórka” -  „Kopernik”

             1:0

mecz o   i miejsce

„Junior”  -       „Warta”

4:3 w karnych

 

            NASI ZŁOCI MEDALIŚCI  -

UCZESTNICY KONKURSU W ŻONGLERCE

Mateusz Robakowski

65

Maciej kraus

43

Paweł Manikowski

40

 

       148

 

II. miejsce „Junior Różanki” – 44

III. miejsce                              - 30

 

Zdobywca honorowego gola dla naszej drużyny w meczu finałowym:

Kacper Kasprzak

 

Oprócz zwycięzcy – zespołu „Junior Różanki”,

byliśmy jedyną drużyną, która w czasie rozgrywanych meczy nie straciła żadnej bramki 

 

 

 

W dniu 08.02.2009 nasi młodzi zawodnicy wzięli udział w kolejnym zimowym turnieju na hali , który odbył się w Gorzowie WLPK. o PUCHAR PREZESA LUKS „JUNIOR RÓŻANKI” ROCZNIKA 1999-2000.

 

Na dziesięć drużyn startujących w turnieju nasi reprezentanci zajęli 7 miejsce odczuwając duży niedosyt, bo wynik mógłby być  lepszy.

Podczas rozgrywek formacja obronna naszej drużyny spisywała się doskonale, dzielnie pilnując naszej bramki, w całym turnieju nie straciliśmy ani jednego gola. Z drugiej strony zabrakło nam trochę szczęścia, które w tak krótkich meczach (10 minut) jest bardzo potrzebne, gdyż mimo usilnych prób strzelenia gola przez naszych napastników piłka jak zaczarowana omijała dwa słupki bramki przeciwnika.

Efektem tego były zremisowane po 0:0 wszystkie cztery mecze w grupie, co nie pozwoliło nam na awans do półfinałów. Szkoda, ale głowa do góry, gramy dalej o jak najlepszy wynik końcowy.

W końcowej punktacji po meczach grupowych mieliśmy równą liczbę punktów co „Polonia” Chodzież, ale walkę o możliwość gry o piąte miejsce przegraliśmy w rzutach karnych.

Na zakończenie naszego uczestnictwa w turnieju rozegraliśmy mecz o siódme miejsce z drużyną „Łucznika” Strzelce Krajeńskie, który wygraliśmy 1:0 po jedynej bramce Kacpra Kasprzaka. Brawo Kacper!

 

Ale spokojnie, z naszych piłkarzy nie uszło powietrze, ani determinacja i podczas rozegranego w przerwie turnieju konkursu żonglerki pokazaliśmy wszystkim, że na boisku dzisiaj po prostu brakowało nam szczęścia. Nasi chłopcy w składzie Paweł Manikowski, Maciej Kraus i Mateusz Robakowski nie dali żadnych szans swoim kolegom z innych drużyn osiągając wynik 148 podbić co przy drugim miejscu 44 podbicia i trzecim 30 podbić pokazuje klasę naszych zawodników. Gratulacje chłopcy!

 

Ogólnie dobry występ, a słabe miejsce.

W dniu 08.02.2009 nasi młodzi zawodnicy wzięli udział w kolejnym zimowym turnieju na hali , który odbył się w Gorzowie WLPK. o PUCHAR PREZESA LUKS „JUNIOR RÓŻANKI” ROCZNIKA 1999-2000.

 

Na dziesięć drużyn startujących w turnieju nasi reprezentanci zajęli 7 miejsce odczuwając duży niedosyt, bo wynik mógłby być  lepszy.

Podczas rozgrywek formacja obronna naszej drużyny spisywała się doskonale, dzielnie pilnując naszej bramki, w całym turnieju nie straciliśmy ani jednego gola. Z drugiej strony zabrakło nam trochę szczęścia, które w tak krótkich meczach (10 minut) jest bardzo potrzebne, gdyż mimo usilnych prób strzelenia gola przez naszych napastników piłka jak zaczarowana omijała dwa słupki bramki przeciwnika.

Efektem tego były zremisowane po 0:0 wszystkie cztery mecze w grupie, co nie pozwoliło nam na awans do półfinałów. Szkoda, ale głowa do góry, gramy dalej o jak najlepszy wynik końcowy.

W końcowej punktacji po meczach grupowych mieliśmy równą liczbę punktów co „Polonia” Chodzież, ale walkę o możliwość gry o piąte miejsce przegraliśmy w rzutach karnych.

Na zakończenie naszego uczestnictwa w turnieju rozegraliśmy mecz o siódme miejsce z drużyną „Łucznika” Strzelce Krajeńskie, który wygraliśmy 1:0 po jedynej bramce Kacpra Kasprzaka. Brawo Kacper!

 

Ale spokojnie, z naszych piłkarzy nie uszło powietrze, ani determinacja i podczas rozegranego w przerwie turnieju konkursu żonglerki pokazaliśmy wszystkim, że na boisku dzisiaj po prostu brakowało nam szczęścia. Nasi chłopcy w składzie Paweł Manikowski, Maciej Kraus i Mateusz Robakowski nie dali żadnych szans swoim kolegom z innych drużyn osiągając wynik 148 podbić co przy drugim miejscu 44 podbicia i trzecim 30 podbić pokazuje klasę naszych zawodników. Gratulacje chłopcy!

 

Ogólnie dobry występ, a słabe miejsce.

 

 

8

 

Kolejnym sprawdzianem umiejętności naszych zawodników był występ w

II OGÓLNOPOLSKIM TURNIEJU PIŁKI NOŻNEJ ROCZNIKA 1999 I MŁODSI O PUCHAR WÓJTA GMINY RASZYN

w dniu 21 lutego 2009r.

 

W zawodach, na które zostaliśmy zaproszeni brało udział piętnaście drużyn:  Jagiellonia Białystok, Widzew Łódź, Legia Warszawa, Korona HID Ostrołęka, Korona Góra Kalwaria, Mazur Karczew, Pogoń Siedlce, BKS Lublin, Górnik Łęczna, UKS Łady, KS Raszyn, UKS Lolek Łazy, Górnik Zabrze, GKS Katowice, Zawisza Bydgoszcz.

 

Obsada turnieju pozwalała liczyć na wysoki poziom rozgrywanych zawodów i tak też było, wszystkie drużyny pokazały naprawdę dobry futbol.

Nasi zawodnicy nie zawiedli i stanęli na trzecim miejscu podium, chociaż droga do finału nie była prosta, ale od początku:

 

                Los skojarzył nas w grupie z takimi klubami jak Widzew Łódź i GKS Katowice plus dwie miejscowe drużyny Lolek Łazy i KS Raszyn. Już pierwszy mecz w grupie zwiastował wysoko zawieszoną poprzeczkę. Naszym przeciwnikiem była drużyna Widzewa Łódź,  co stanowiło dla naszych futbolistów poważne wyzwanie – chcieliśmy otworzyć udział   w  turniej wygraną. Tak też się stało i mecz zakończyliśmy wysokim zwycięstwem,   co napawało nas wszystkich dużym optymizmem i nie zwiastowało w niedalekiej przyszłości sporych niespodzianek i problemów.

Kolejne mecze grupowe szybko jednak pokazały, że wszystkie drużyny bez wyjątku przyjechały tutaj walczyć do końca i zabierać punkty wydawałoby się faworytom.

Po pozostałych trzech meczach miny naszych młodych zawodników nie wyglądały najlepiej  (nie wspomnę o rodzicach), grupę kończymy na trzecim miejscu – finał „C”. Dzieci załamane, rodzice głowy spuszczone, miało być tak ładnie, a tutaj... . Finał główny jest jeszcze możliwy, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę jaka daleka droga i ile meczy  do rozegrania. Trzeba wygrać dwie grupy, a sił zawodnikom ubywa.

Rozpoczynamy rozgrywki w finale „C” i wszyscy nie wierzymy w to co widzimy, nasi odrodzeni grają jak w pierwszym meczu z Widzewem, pomimo trudnej sytuacji radość  na twarzach naszych zawodników połączona z determinacją.

Nie wiemy jak, ale to co zrobił trener w szatni i w jaki sposób zmotywował swoich zawodników do walki to prawdziwa (poezja sztuki trenerskiej) – brawo Panie Trenerze, to było wielkie.

Rozpoczął się marsz naszych młodych piłkarzy do finału głównego. Wygrywamy finał „C”    i za chwilę finał ”B”, emocje jakich nie dostarczyły żadne z rozegranych do tej pory zawodów, rodzice nerwowo przeżywają każde zagranie, każdy strzał, każde zwycięstwo. Wszyscy jesteśmy dumni z naszych dzieci i zawodników, trenerzy innych drużyn pytają co to za zespół, strach wyjść na boisko by z góry nie być skazanym na porażkę, to były piękne chwile.

Nasi napastnicy pokazali naprawdę duży talent strzelecki, strzelali bramki w każdym momencie, gdy drużyna tego potrzebowała. Najwięcej bramek zdobyli: Kuba Makowski – 9, Wiktor Schmidt – 7, Bartek Regin – 6. Brawo chłopcy.

Nadszedł w końcu wywalczony w wielu bojach finał główny, który rozpoczęliśmy meczem    z drużyną GKS Katowice. Przez dłuższą część spotkania Zawisza prowadził 2:0,  by zakończyć potyczkę wynikiem 2:2. Zawodnicy w końcówce meczu zaczęli już opadać z sił, mieli za sobą rozegranych 10 spotkań przy tylko trzech grupowych naszych finałowych rywali: GKS Katowice, Górnika Zabrze, Legii Warszawa. Drugi mecz finałowy przegrany z Górnikiem Zabrze (późniejszym zwycięzcy turnieju) sprawił, iż w walce o trzecie miejsce nie mogliśmy przegrać ostatniego meczu z zawodnikami wielkiej Legii Warszawa.

Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, iż nasi młodzi futboliści odczuwają już trudy turnieju i są u kresu wytrzymałości fizycznej. To miał być ich trzynasty mecz, grają bez przerwy od sześciu godzin, napastnicy nie mają już siły wracać wspomagać kolegów z obrony, a przed nimi jeszcze Legia. Nadzieje są duże, ale patrzymy realnie na zbliżający się mecz o trzecie miejsce – będzie ciężko.

Wychodzą nasi na boisko, trudno uwierzyć znamy ten obrazek, w oczach dzieci (w trzynastym meczu) zapał do gry jakby rozpoczynali na świeżości- znowu trener, motywacja, brawo trenerze. Rozpoczynamy jak równy z równym, akcja za akcję. Strzelamy bramkę na 1:0, radość wielka, gramy dalej i bronimy prowadzenia. Druga połowa czasu meczu dłuży się niesamowicie, aż w końcu Legia wyrównuje, szkoda lecz trzecie miejsce jeszcze nadal jest nasze, trzeba dowieźć wynik do końca. Udaje się. Po 13 rozegranych meczach (oficjalnie ogłoszona największa ilość spotkań w turnieju) stajemy na podium zawodów, nie ma na hali nikogo, kto by nie gratulował naszym zawodnikom. Brawo, Brawo, Brawo, byliście wielcy tego dnia.

Nasi wymęczeni futboliści nie zdążyli jeszcze ochłonąć po jednym sukcesie, a tutaj niesamowita wiadomość: Kuba Makowski zostaje wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. To fakt, ten dzień był Twój Kuba, strzeliłeś najwięcej bramek dla naszej drużyny, a swoją grą zwróciłeś na siebie uwagę wielu trenerów. Gratulacje od wszystkich.

 

Życzymy naszej drużynie takich samych występów w przyszłości.  

 

9

 

 

Wrocław w Gdyni.

 

W dniach 28 lutego i 1 marca nasz zespół brał udział w turnieju Arka Cup. W tych renomowanych rozgrywkach obok bydgoskiej drużyny występowały : Arka Gdynia, Arka Gdynia 2000, Lech Poznań, Salos Szczecin, Motor Lublin, ŁKS Łódź, Chemik Police, Gryf Wejherowo, Jedynka Reda, Lider Włocławek, Cracovia, Concordia Elbląg oraz Bałtyk Gdynia.

W grupie eliminacyjnej los zetknął nas z ekipami Lecha Poznań, Jedynki Reda oraz Lidera Włocławek.

Pierwsza potyczka z Jedynką pokazała nam, że nasi chłopcy są w dobrej dyspozycji. Zwycięstwo 3-1 było bardzo pewne. Nasz zespół grał spokojnie, pewien swej wartości, a mecz rozgrywał się głównie na połowie przeciwnika. Wynik otworzył Oskar Repka strzelając z daleka. Nie bez winy był bramkarz Jedynki, który ten mocny strzał przepuścił między nogami. Mimo, że rywale wyrównali, po serii naszych indywidualnych błędów, nie było obawy o końcowy wynik. Na 2-1 podwyższył rezultat Wiktor Schmidt, który leżąc wpakował piłkę do siatki. Od tego momentu rozpoczął się regularny ostrzał bramki Redzian. Wynik ustalił Kuba Makowski, który w akcji sam na sam nie dał szans golkiperowi Jedynki. Mecz winien przynieść naszym zawodnikom więcej bramek, ale w sumie mogliśmy być zadowoleni : graliśmy lepiej, spokojnie stwarzaliśmy sobie sytuacje i nie pozwalaliśmy przeciwnikowi na przeprowadzenie groźnych akcji.

W drugim meczu potykaliśmy się z Liderem. W osielskim turnieju wygraliśmy z tym przeciwnikiem 2-0; teraz nadarzyła się okazja do ponownej konfrontacji.

Niespodziewanie dla nas początek meczu zdecydowanie należał do Lidera. Włocławianie grali lepiej, stwarzali sobie sporo groźnych sytuacji. Po jednej z nich Bartek Regin rozpaczliwie wybijał piłkę z pustej bramki. Na szczęście z biegiem czasu chłopcy uspokoili grę i wykazali się skutecznością. Pierwszy drogę do bramki rywali znalazł Bartek Regin. Wynik podwyższył, strzałem z półobrotu, Oskar. Trzeci gol to akcja charakterystyczna dla Kuby Makowskiego, naszego najskuteczniejszego napastnika. Iskierka nadziei zabłysła dla Lidera gdy straciliśmy niepotrzebną bramkę, po niegroźnej akcji. Na szczęście szybko Oskar podwyższył wynik, a dzieła dokończył, dalekim strzałem, Maciek Głuszkowski.

5-1 dało nam awans do ćwierćfinału. Chłopcy udowodnili, że grają dobrą piłkę, i że w kolejnych zawodach wyjście z grupy eliminacyjnej nie jest dla nich szczególnie trudnym zadaniem.

Ostatni mecz grupowy rozegraliśmy z Lechem Poznań. Byliśmy ciekawi tego pojedynku zwłaszcza, że „Kolejorz” to najsilniejszy zespół Wielkopolski, w tej kategorii wiekowej, a na dodatek wcześniejszy mecz grupowy mali Lechici wygrali aż 12-1.

Mimo, ze przegraliśmy 3-5 z tego meczu możemy być generalnie zadowoleni. Toczyliśmy z bardzo silnym przeciwnikiem wyrównany, zacięty, niezwykle emocjonujący mecz. Do stanu 3-3 mali Zawiszacy grali znakomicie, a na końcowym wyniku zaważyła końcówka.

W tej potyczce dwa gole zdobył Kuba Makowski, który znakomicie ustawiając się i przepychając umiał wywalczyć sobie znakomite pozycje. Nasz napastnik „urywał się” obrońcom i będąc sam na sam z bramkarzem nie dawał szans przeciwnikowi. Trzeciego gola dołożył Paweł Sobiechowski. Nasz środkowy obrońca oddał prawie z połowy boiska wspaniały strzał w samo okienko poznańskiej bramki.

Grupę eliminacyjną ukończyliśmy na drugim miejscu. Pierwszy dzień rozgrywek napawał wszystkich umiarkowanym optymizmem : pewnie wyszliśmy z grupy, pokazaliśmy dużo ładnej piłki, chłopcy wykazali się dużą odpornością psychiczną. Martwiła nieco duża ilość, wcześniej niespotykanych, błędów indywidualnych, ale jako zespół prezentowaliśmy się całkiem dobrze.

Drugi dzień rozpoczęliśmy od ćwierćfinału z ŁKS-em. Niestety powtórzył się koszmar z Wrocławia, z Turnieju Deichmanna. Okazuje się, że drugi dzień rozgrywek to dla naszych dzieci jakieś dojmujące przeżycie. Po raz wtóry nie poznawaliśmy zespołu, który dzień wcześniej prezentował się tak dobrze. Przegraliśmy 0-3 i właściwie to wszystko co powinno się, i co można o tym meczu napisać. Porażka była bezdyskusyjna i zasłużona, a przyjaciele z ŁKS-u rozpoczęli drogę do finału.

W kolejnym spotkaniu o miejsca graliśmy z Arką Gdynia. Tym razem można powiedzieć chyba o jakimś cudzie, który wydarzył się w naszej szatni. Zespół, który „przeszedł obok meczu” w spotkaniu z Łodzianami, przeciwko Arce pokazał się z jak najlepszej strony. Po wspaniałej walce odnieśliśmy zwycięstwo 3-1. Dzieci włożyły w to spotkanie mnóstwo serca i sił. Było to niezwykle zacięte spotkanie, z którego chłopcy mogą być dumni. Wynik otworzył Oskar po strzale z daleka. Na 2-0 podwyższył Kuba Makowski po znakomitym rozegraniu Bartka Regina. Pod koniec meczu Arka zdobyła kontaktowego gola w kontrowersyjnych okolicznościach – bramka padła po gwizdku sędziego. Na szczęście prawie natychmiast odpowiedział niezawodny Kubuś. 3-1 po naprawdę ładnym meczu ze zdeterminowanymi gospodarzami. Cieszył styl wygranej, styl robiący wrażenie na widzach. Mali rycerze spisali się znakomicie.

Ostatni mecz o V miejsce mieliśmy znów rozegrać z Lechem. O ile w sobotę graliśmy jak równy z równym to niedzielne spotkanie okazało się, oględnie rzecz ujmując, nieudane. Jedna bramka Maćka Wrucka i 1-6 to smutny efekt nieprzekonywującej, pasywnej gry.

Nasi chłopcy po meczu usłyszeli od trenera kilka prawd o tym, na czym polega gra w piłkę…….

Reasumując zajęliśmy VI miejsce w trudnym, dobrze obsadzonym turnieju. Miejsce jest całkiem dobre, ale na opinię o postawie zespołu rzutują nieudane występy w drugim dniu rozgrywek.

Najlepszym zawodnikiem naszej ekipy uznano Bartka Regina. Warto też zwrócić uwagę na kolejne dobre spotkania w wykonaniu Kuby Makowskiego.

Dziękujemy dzieciom za emocje i gratulujemy dobrego miejsca w zawodach.

 

SKŁAD ZESPOŁU.

1.       Jan Stypczyński.

2.       Mateusz Hermanowski.

3.       Paweł Sobiechowski

4.       Maciej Głuszkowski.

5.       Karol Plebański.

6.       Michał Pietrzak.

7.       Oskar Repka.

8.       Bartek Regin.

9.       Wiktor Schmidt.

10.    Kuba Makowski.

11.    Maciej Wruck.

12.    Paweł Manikowski.

 

10

 

 

W dniu 01.05.2009 r. Braliśmy udział w Ogólnopolskim Turnieju Piłki Nożnej Orlików 1999 i Młodsi o Puchar Prezesa MKS „ŁUCZNIK” Strzelce Krajeńskie.

W rozgrywkach brało udział 1 drużyn podzielonych na dwie grupy.

 

GRUPA I                                                                                              GRUPA II

 

„Junior” Różanki                                                                                „Łucznik I” Strzelce Krajeńskie

„Łucznik II” Strzelce Krajeńskie                                                      „Energetyk-Junior” Gryfino

„Pogoń” Świebodzin                                                                         „Salos” Szczecin

„Chemik” Bydgoszcz                                                                         „Zawisza” Bydgoszcz

„Czarni” Nakło                                                                                    „Nielba’ Wągrowiec

 

Zawodnicy rozegrali po cztery mecze w swoich grupach , wyłaniając w ten sposób półfinalistów turnieju.

Spotkały się w nim pary :

Junior Różanki – Zawisza Bydgoszcz

Salos Szczecin – Pogoń Świebodzin

 

Do finału awansowały drużyny Zawisza Bydgoszcz i Salos Szczecin.

 

Było to drugie spotkanie drużyn tego dnia. Pierwsze Zawisza przegrał 0 : 1 w rewanżu zremisował 1 : 1

rozstrzygając wynik finału na swoją  korzyść w rzutach karnych 2 : 1.

 

W przerwie pomiędzy meczami rozegrano turniej żonglerki , w którym bezapelacyjnie wygrali reprezentanci Zawiszy podbijając piłkę 136 razy , drugie miejsce zajął Salos Szczecin 73 podbicia, trzecie Junior Różanki 72.

 

Najlepszym zawodnikiem turnieju został Kuba Makowski a najlepszym zawodnikiem drużyny Bartek Regin.

 

Druga drużyna z Bydgoszczy Chemik  zajęła piąte miejsce  .Warto dodać , że obie drużyny sobie głośno kibicowały tworząc miłą i sportową atmosferę.

 

Poniżej prezentujemy wyniki poszczególnych meczy :

 

GRUPA I                                                                                              GRUPA II

 

Łucznik II – Czarni Nakło 1 : 3                            Łucznik I – Energetyk Gryfino 1 : 1

Junior Różanki – Pogoń Świebodzin 1 : 0            Nielba Wągrowiec – Salos Szczecin 0 : 2

Chemik Bydgoszcz – Łucznik II 4 : 0                  Zawisza Bydgoszcz – Łucznik I 1 : 0

Czarni Nakło – Junior Różanki 1 : 2                    Energetyk Gryfino – Nielba Wągrowiec 0 : 2

Chemik Bydgoszcz Pogoń Świebodzin 0 : 0        Łucznik I – Nielba Wągrowiec 0 : 0

Czarni Nakło – Pogoń Świebodzin 0 :1                Energetyk Gryfino – Salos Szczecin 0 : 7

Junior Różanki – Chemik Bydgoszcz 2 : 0           Nielba Wągrowiec – Zawisza Bydgoszcz 0 : 0

Pogoń Świebodzin – Łucznik II 10 : 0                  Salos Szczecin – Łucznik I 0 : 0

Czarno Nakło – Chemik Bydgoszcz 0 : 0             Energetyk Gryfino – Zawisza Bydgoszcz 0 $

 

Mecze półfinałowe

 

Junior Różanki – Zawisza Bydgoszcz 1 : 2

Salos Szczecin – Pogoń Świebodzin 2 : 0

 

Mecz o IX miejsce Łucznik II – Energetyk Gryfino 0 : 4

Mecz o VII miejsce Czarni Nakło – Łucznik I 0 : 1

Mecz o V miejsce Chemik Bydgoszcz – Nielba Wągrowiec 0 : 0 9 karne 3 : 2 )

Mecz o III miejsce Pogoń Świebodzin – Junior Różanki 1 : 1 ( karne 0 : 2 )

 

FINAŁ

 

Zawisza Bydgoszcz – Salos Szczecin 1 : 1 ( karne 2 : 1 )

 

 

11

 

Półfinał Ligi Orlika dla nas.

 

Dziś ( 10.06.2009 r. ) nasz zespół wywalczył awans do finału Kujawsko-Pomorskiej Ligi Orlika. Do Baruchowa, w którym finał się odbędzie, pojedzie zespół, który bezapelacyjnie wykazał swą wyższość w pojedynkach z zespołami,  z Radzynia Chełmińskiego oraz Radziejowa

Pierwszy mecz z drużyną, z Radzynia wygraliśmy 5-0. Mecz mógł się podobać gdyż nasi przeciwnicy okazali się być zespołem grającym całkiem dobrze. Na dodatek byli oni zespołem złożonym z rosłych zawodników, którym nieobce są arkana futbolu. Na tle tego przeciwnika Zawisza wykazał się większym boiskowym obyciem, a szalę zwycięstwa przeważyły wyższe umiejętności techniczne poszczególnych piłkarzy.

Decydujący pojedynek rozegraliśmy z reprezentantami Radziejowa. Wynik 10-0 mówi sam za siebie. Mecz był bez historii, a zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone.

Podsumowując występ należą się pochwały całemu zespołowi za to, że nie zlekceważyli swoich przeciwników i grali skoncentrowani. Cieszy też, że chłopcy coraz lepiej wykorzystują umiejętności, których nabywają na treningach.

Przed nami, w najbliższy wtorek, finał, który będzie poprzedzony sparingiem z Legią Chełmża (piątek).

Jeśli brać pod uwagę grę, którą zaprezentowali chłopcy dziś, oraz podczas poniedziałkowego meczu z Polonią Bydgoszcz – rocznik 1997, należy przed finałem podchodzić do naszych szans na zwycięstwo z umiarkowanym optymizmem.

 

 

 

 

 

 

12

 

Relacja ze strony Turnieju Z podwórka na Stadion :

Czwartek 28 maja wypełniony był sportowymi emocjami. Zmierzyło się ze sobą ponad 250 dzieci, reprezentujących 21 drużyn z całego województwa kujawsko-pomorskiego. Zespoły biorące udział w finale wojewódzkim zostały wyłonione w eliminacjach gminnych i powiatowych. W województwie kujawsko-pomorskim do Turnieju zgłosiło się prawie 1 tys. dzieci, a w całym kraju było ich ponad 26 tysięcy, wyłonienie najlepszych drużyn było więc trudne.

O końcowym zwycięstwie wśród drużyn chłopców zdecydował mecz pomiędzy drużynami Z
awisza 1 SP 15 Bydgoszcz
i Victoria Koronowo. Pasjonujące spotkanie finałowe zakończyło się zwycięstwem 7:1 drużyny z Bydgoszczy i to ona będzie reprezentować chłopców z województwa kujawsko-pomorskiego w dalszych etapach rozgrywek.

Wśród dziewczynek najlepsze okazały się zawodniczki z zespołu
SP 12 Bydgoszcz
, które świetnie przygotowały się do rozgrywek i pokonały drużynę SP Chełmża 9:1. Zawodniczki z drużyny z Bydgoszczy również przechodzą do dalszego etapu Turnieju.

Na meczu obecni byli nie tylko rodzice małych sportowców, ale także Katarzyna Kirstain-Piotrowska – Wójt Gminy Białe Błota, Eugeniusz Nowak – prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej oraz Marek Wiśniewski – przedstawiciel Urzędu Miasta Bydgoszczy.

Zespoły, które zajęły pierwsze miejsca, otrzymały puchary ufundowane przez
głównego sponsora Turnieju, firmę Tymbark
. Najlepsze drużyny otrzymały sprzęt sportowy oraz medale. Pucharami wyróżnieni zostali również najlepsi zawodnicy.

Drużyny chłopców:
I miejsce – Zawisza 1 SP15 Bydgoszcz, II miejsce – Victoria Koronowo, III miejsce – SP Złotoria, IV miejsce – SP Służewo;
Drużyny dziewczynek:
I miejsce – SP 12 Bydgoszcz, II miejsce – SP Chełmża, III miejsce – Bobry Bobrowo, IV miejsce – SP 6 Inowrocław;

Nagrody indywidualne:

Najlepsza bramkarka:
Magda Kalinowska (Chełmża)
Najlepszy bramkarz:
Mikołaj Jabłoński (Viktoria Koronowo)
Najlepsza zawodniczka wojewódzkiego finału Turnieju:
Joanna Boińska (SP 12 Bydgoszcz)
Najlepszy zawodnik wojewódzkiego finału Turnieju:
Jakub Makowski (Zawisza 1 SP 15 Bydgoszcz)
Królowa strzelców:
Julia Dykas (SP 12 Bydgoszcz) – 15 goli
Król strzelców:
Patryk Bens (SP Złotoria) – 11 goli

Najlepsze zespoły dziewczynek i chłopców z finałów rozegranych w Białych Błotach, wzmocnione o najlepszych zawodników wyłonionych w tym finale, będą reprezentować województwo kujawsko-pomorskie podczas półfinałów Turnieju, które zostaną rozegrane w lipcu. Stawką w półfinałach jest awans
do Wielkiego Finału, podczas którego zmierzy się 16 drużyn (po 8 zespołów dziewczynek i chłopców

 

13

 

 BARUCHOWO - czesem słońce czasem deszcz

 

W finałowej rozgrywce Kujawsko-Pomorskiej Ligi Orlika Zawisza odniósł bezdyskusyjne zwycięstwo. Nasi zawodnicy wykazali w czterech meczach, że byli najlepszą ekipą, grającą najdojrzalszą piłkę w gronie sześciu finalistów.

Losowanie grup finałowych skojarzyło nas z drużyną z SP Lipno oraz Liderem Włocławek.

Deszcz.

Pierwszy mecz z SP Lipno rozegraliśmy w koszmarnych warunkach. Deszcz, wiatr oraz przenikliwy chłód spowodowały, że mecze rozgrywano systemem 2 razy 10 minut (w eliminacjach grano 2 razy 20 minut). Pojedynek ten nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Chłopcy grali dość wolno, co powodowało, że przeciwnicy byli w stanie powracać na swoje pozycje i skutecznie się bronić. Co prawda wyższość naszej ekipy nie ulegała wątpliwości ale chłopcy aby wygrać musieli naprawdę się postarać.

Rozpoczęło się znakomicie, bo w pierwszych minutach meczu boiskowym sprytem popisali się Oskar i Bartek. Rozegrali oni natychmiastowo rzut wolny – futbolówka bez zwłoki trafiła do Bartka Regina, a jego mocny strzał po ziemi skierował piłkę do siatki.

Jeszcze przed przerwą wynik podwyższył Karol, który,  po zespołowej akcji, z narożnika pola karnego posłał mocne uderzenie w tzw. krótki słupek.

Do przerwy 2 -0 i wydawało się, że kolejne bramki będą kwestią czasu. Niestety druga połowa rozpoczęła się dla nas niezbyt pomyślnie. Nie dość, że pozwoliliśmy narzucić sobie żywiołowy styl gry lipnian, którzy niespodziewanie osiągnęli przewagę, to straciliśmy też gola po zamieszaniu w polu karnym, powstałym po wybiciu z rzutu autowego (auty wybijano na turnieju nogą).

Zrobiło się nieco nerwowo, ale na szczęście doświadczenie Zawiszy wzięło górę. Najpierw Oskar podwyższył wynik kończąc akcję całego zespołu mocnym uderzeniem zza pola karnego. Rezultat ustalił, strzałem z bliska,  Mikołaj Franczak, który wykorzystał dokładne dogranie Oskara.

Pierwszy mecz był za chłopcami. Wynik był nienajgorszy ale styl pozostawiał wiele do życzenia. Dobrą stroną tego spotkania było uświadomienie sobie przez chłopców faktu, że zwycięstwa na stojąco się nie uzyska, i że na sukces trzeba będzie mocno zapracować.

 

ZAWISZA – SP LIPNO 4 – 1

Zdobywcy bramek – Regin, Plebański, Repka, Franczak.

 

Przebudzenie.

Drugi mecz grupowy przyszło nam zagrać z Liderem. Było to już zupełnie inne spotkanie. Przeciwnicy postawili nam zdecydowanie wyższe wymagania, niż lipnianie, ale nasi rycerze podjęli rękawicę i rozegrali już całkiem dobre widowisko. Uprzedzając fakty należy zauważyć, że było to chyba najlepsze spotkanie tych zawodów, a nasi przeciwnicy w żadnym z kolejnych meczy nie byli w stanie zagrać na takim poziomie jak przeciwko nam. Całe spotkanie przebiegało przy naszej przewadze. Mimo niezliczonej ilości okazji piłka nie mogła znaleźć drogi do siatki Lidera. Nasi przeciwnicy starali się odgryzać, ale bardzo pewnie spisywała się bydgoska obrona. Do przerwy było 0 – 0, a my i liczni kibice zastanawialiśmy się czy dane nam będzie zobaczyć w tym spotkaniu gola. Wątpliwości rozwiał nasz mały Szarmach czyli Kuba Makowski, który w drugiej połowie „przebudził się” i rozstrzygnął mecz. Pierwszego gola strzelił wykańczając z bliska błyskotliwą akcję Oskara i Grzesia Majchrzaka. Praktycznie zaraz po wznowieniu gry, w kolejnej akcji Kuba znalazł się w polu karnym i sytuacyjnym strzałem między nogami obrońcy, obok bramkarza podwyższył wynik. Trzeci gol to kolejny strzał z daleka , którego włocławski bramkarz nie był w stanie obronić. Autorem trafienia – niezawodny Oskar.

Ten rozgrywany w deszczu pojedynek dał nam awans z pierwszego miejsca do półfinału oraz pokazał, że możemy liczyć na przyzwoitą grę naszych dzieci.

 

ZAWISZA – LIDER Włocławek 3 – 0

Zdobywcy bramek – Makowski – 2, Repka.

 

Spacerek.

W półfinale czekał nas pojedynek z Falą Świekatowo, którą znaliśmy z Turnieju Deichmanna. O tym spotkaniu trudno napisać coś szczególnego. Mecz odbywał się przy naszej stałej, przygniatającej przewadze, której efektem było pięć bramek. Na bramkę przeciwników sunęły liczne ataki, które siały spustoszenie w szeregach Fali. Nie było mowy o lekceważeniu przeciwnika, czy też grze na stojąco. Zapewniwszy sobie szybko korzystny wynik chłopcy doskonalili, w trakcie gry, swoje umiejętności taktyczne, ćwicząc różne warianty gry.

Pierwszego oraz trzeciego gola zdobył Mikołaj Franczak, który wykorzystał dokładne dogrania Grzesia Majchrzaka. Obydwie akcje były bliźniacze i pokazały, że ten duet napastników świetnie się rozumie. Na 2 – 0 podwyższył mocnym strzałem zza pola karnego Bartek Regin. Czwartą bramkę strzelił nasz środkowy obrońca Paweł Sobiechowski, który wchodząc na pełnej szybkości w pole karne przeciwnika umieścił piłkę pod poprzeczką Fali. Wynik ustalił Kuba kończąc akcję Wiktora Schmidta i Bartka.

 

ZAWISZA – FALA ŚWIEKATOWO 5 – 0

Zdobywcy bramek – Franczak – 2, Regin, Sobiechowski, Makowski

 

Po pierwsze taktyka.

Finał pokazał, że nasza ekipa składa się z myślących i zdyscyplinowanych graczy, którzy potrafią wypełniać zalecenia taktyczne oraz umieją wyciągać wnioski z obserwacji przeciwnika. W ostatnim spotkaniu mieliśmy zagrać z SP Janikowo. Drużyna ta oparta była na graczach Unii Janikowo. Zespół ten gra w lidze orlików i w swej grupie zajął pierwsze miejsce. W tej ekipie wyróżniał się sposobem gry oraz skutecznością jeden z zawodników – Sebastian Pluciński. Okazało się, że w lidze strzelił on aż 18 bramek z 58, które zdobyła Unia. Wiedząc z jakim przeciwnikiem do czynienia ma nasz zespół, chłopcy wykorzystali czas drugiego półfinału do obserwacji Janikowa, a następnie skrupulatnie wypełnili przekazane na odprawie przedmeczowej polecenia. Szczególną rolę w finałowej potyczce odegrali Bartek Regin i Maciek Wruck, którzy całkowicie wyłączyli z gry Plucińskiego. Gra naszych „plastrów”oraz pełna koncentracja każdego z naszych zawodników przyniosła oszałamiający efekt. Pierwszą połowę zakończyliśmy wynikiem 5 – 0, wykazując swą wyższość w każdym elemencie gry.

Festiwal bramek rozpoczął Kuba, który z ostrego kąta mocnym strzałem pokonał bramkarza przeciwników. W tej akcji znaczącą rolę miał Oskar, który z żelaznymi nerwami wyczekał odpowiedni moment na podanie do Kuby. Kolejnego gola dorzucił Oskar kierując piłkę do bramki po zamieszaniu w polu karnym. Na 3 – 0 podwyższył Makowski „obsłużony” przez Wiktora dokładnym podaniem. Czwarty gol to ukoronowanie dobrej gry przez Grzesia Majchrzaka, który po ładnej kontrze skierował piłkę w długi róg bramki Janikowa. Dzieła zniszczenia dokonał Bartek, który po zniechęceniu do gry Plucińskiego sam silną bombą pod poprzeczkę sprawił sobie prezent.

Na przerwę schodziliśmy szczęśliwi i pewni zwycięstwa. Chłopcy otrzymali od trenera polecenie aby w drugiej połowie, wobec rozstrzygnięcia konfrontacji, nie koncentrować się na ofensywie. Zawisza miał utrzymywać się przy piłce i wymieniać dokładne podania. Jednak początek drugiej połowy mógł nas wprawić w osłupienie. Chyba nikt nie przypuszczał, że nasi chłopcy są aż tak zdyscyplinowani, a do tego bezwzględni w punktowaniu rywala. Właściwie dwie pierwsze akcje wyglądały tak samo : wymiana niezliczonej ilości podań, Janikowo biegające bezładnie między nami, a w odpowiednim momencie podanie do Grzesia, który z zimną krwią pokonywał oszołomionego bramkarza. W tym wszystkim brakowało jedynie gromkiego „Ole” na trybunach po każdym z podań. Taka zabawa trwała praktycznie przez całą drugą połowę. Jeszcze na otarcie łez konkurenci strzelają gola z rzutu wolnego i koniec. Słońce, które mocno zaczęło świecić podczas finału tym razem zaświeciło dla nas. Wygraliśmy Ligę Orlika !

 

ZAWISZA – SP JANIKOWO 7 – 1

Zdobywcy bramek – Majchrzak – 3, Makowski – 2, Repka, Regin.

 

Po zakończeniu finału miało miejsce miłe zdarzenie. Otóż gospodarze, SP Baruchowo (zespół, który odpadł we wcześniejszej fazie rozgrywek) poprosili nas o możliwość rozegrania meczu towarzyskiego. Miła atmosfera zawodów, znakomita organizacja, o którą dbali miejscowy dyrektor szkoły i, obecny na całym turnieju wójt gminy Baruchowo, to elementy które sprawiły, że z przyjemnością zagraliśmy kolejny mecz. Ten pokazowy sparing (dwa razy po pięć minut) wygraliśmy 3 – 1. Graliśmy ładną piłkę, a gole zdobyli Franczak, Schmidt i Makowski. Pięknie znalazł się w tym meczu Bartek Regin, który sprokurował rzut karny, dzięki czemu gospodarze strzelili honorowego gola.

 

Dwóch naszych zawodników odebrało nagrody indywidualne :

- Kuba Makowski – najlepszy zawodnik turnieju,

- Janek Stypczyński – najlepszy bramkarz turnieju.

  

Losowa galeria

Deichmann 19.04.2009
Ładowanie...

Reklama

Zegar

Wyniki

Ostatnia kolejka 26
Gwiazda Bydgoszcz 3:1 Wda Roplast Świecie
Chemik Bydgoszcz 3:1 TKP Elana Toruń
Włókniarz SM KopernikToruń 5:2 Lech Rypin
Lider Włocławek 0:1 Olimpia Vadain KRD Grudziądz
Włocłavia Włocławek 3:0 KS Unia Janikowo
Sparta Brodnica 3:4 Czarni Nakło
WKS Zawisza Bydgoszcz SA 3:0 Mień Lipno

Logowanie

Zczuba.tv

Kontakty

Administrator
zostaw wiadomość

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 6, wczoraj: 134
ogółem: 509 671

statystyki szczegółowe